W lepsze baczenie, w lepszy rozum opatrzony,
Nieraz go przedtem z onej miłości strofował
I wyrazić ją z serca gwałtem usiłował,
Tę, co według rozsądku jego między złemi
Białogłowami była nagorsza wszytkiemi;
Lecz ją Gryfon obmawia949, gdy jej brat przygania:
Tak pospolicie mylą nas własne mniemania.
105
Przeto umyślił stamtąd ukradkiem przed bratem
Aż do Antyochiej sam jechać, a zatem