20
Nie wiem, jeśli pomnicie, jako ten zuchwały
Poganin ludzie swoje wszytkie między wały
Wtóremi, a pierwszemi zostawił murami,
Łakomemi do szczętu pożarte ogniami,
Nad które straszniejszego nigdy pogorzenia
I sroższego na świecie nie było widzenia;
Wiecie, jako skok w miasto uczynił szalony
Przez ten przykop, którem jest Paryż obtoczony.