Ale Ferat, który się od króla swojego

Nie chciał nigdy oddalić barzo, Marsylego,

Widząc zbite chorągwie przez nieprzyjacioły

I wojsko porażone mało nie na poły,

Bijąc konia ostrogą w oba boki, bieżał

Z wielkiem pędem i właśnie w ten czas tam przybieżał,

Gdy Olympius z Serry981, kopią przebity,

Prawie na jego oczu z konia spadł, zabity.

72

Olympius młodzieńczyk, który głos pieszczony,