I wjechała do lasu jednego gęstego,

Gdzie w ciasnej drodze kogoś potkała pieszego.

11

Wszytek beł w karacenie81, paiż82 na ramieniu,

Hełm na głowie, u boku miecz miał na rzemieniu, .

A tak rączo biegł, jako ledwie więc biegają

Zawodnicy83, gdzie drogie zakłady czekają.

Nie tak prędko powraca pasterka swe nogi,

Kiedy gdzie blizko węża obaczy u drogi,

Jako prędko, gdy tego rycerza zoczyła,