Ale ze wstydu, bo się barziej — wiedzcie o tem —

Nie wstydził przez wszytek wiek i przedtem i potem;

Bo krom, że na to, kiedy konia zbył, patrzała,

Z pod niego go kochana jego ratowała.

Trudnoby się był na nim kto dopytał słowa,

By była nie łagodna królewnina mowa:

67

»Nie masz się czego wstydzić: nie twoja to wina,

»Cny królu! Z konia złego wszytka jest przyczyna,

»Którego lepiej było wprządz w wóz, niż go chować