I co z mięższego tylko kamień chcę obcinać,

Nad którem inszem czasem dłużej się zabawię

I piękniej go wygładzę i lepiej wyprawię.

Ale idę do tego teraz z pieśnią swoją,

Co nie będzie bezpieczny za tarczą, za zbroją,

Do Pinabella, mówię, grabie na Magancie,

Co się spodziewał żywot odjąć Bradamancie.

5

Mniemał zdrajca, że się tam koniecznie zabiła

I że szyję w głębokiej jaskini złomiła,