Mógł co i blach280 na niej stłuc albo podziurawić.

17

Na lewej ręce tylko puklerz zawieszony,

Uwiniony w jedwabny pokrowiec czerwony,

A w prawej księgi trzymał, któremi straszliwy

Nieuwierzone czynił i sprawował dziwy.

Często się więc tak zdało, że kopią składał,

Że się bał nieprzyjaciel, by się blach nie spadał.

Czasem, że miecz wynosił i że chciał ciąć srogo:

A on tam stał z daleka i nie tknął nikogo.