»Miecz dobyty głowicą na ziemię położył,
»A koniec sobie ostry do piersi przyłożył.
»Lurkani wtem, który tam stał, nakryty cieniem,
»Patrząc na onę sprawę z wielkiem podziwieniem,
»Gdy książę, acz nie wiedział, kto beł po spuszczonem
»Sznurze do mnie wlazł, przypadł krokiem zapędzonem
53
»I zahamował brata, że z swej własnej ręki
»Śmierci sobie nie zadał, jako chciał przez dzięki332,
»Bo, by beł stał kęs dalej aby na dwa kroki,