Chcąc mniszką zostać w pewnem klasztorze w Dacyej354.
Ale mi się już wrócić do Rugiera trzeba,
Który na lekkiem źwierzu wyleciał pod nieba.
17
Lubo Rugier beł śmiały i mąż niestrwożony
I nie zbladł i na twarzy nie beł odmieniony,
Ja temu wierzyć nie chcę, żeby mu nie drżało
I żeby mu się serce w on czas bać nie miało.
Tak daleko wyleciał w niezwykłej prętkości,
Że nietylko Europę w wielkiej odległości,