»I z dusze mię, mogę tak mówić, miłowała;

»I ja ją niemniej, znając, że mi tak życzliwa

»I że tak beła gładka i tak urodziwa.

47

»Takem chwilę zażywał cudownej gładkości,

»Widząc, że się w niej wszytkie zebrały piękności;

»Bo co swe przyrodzenie dary rozdzieliło,

»To tej, to owej, w niej się wszytko zgromadziło.

»Francya mi i wszytkie rzeczy z głowy wyszły,

»W niej serce, w niej mam wszytkie utopione zmysły;