»Łapy, by u niedźwiedzia, paznokciami drapie.
79
»Mało na tem, że droga i wszytka ta strona,
»Któraby beła wolna, kiedyby nie ona,
»Nie jest nigdy bezpieczna: częstokroć przez swoje
»Najazdy na ten ogród czyni niepokoje.
»I wiedz, że w brzydkiem hufcu, który wypadł z miasta
»Na cię, ma siła synów okrutna niewiasta.
»Nie wydawają w niwczem macierze synowie,
»Zbójcy, jako i ona, złodzieje, łotrowie«.