Lecz Alcynę tak barzo beła zaślepiła
Zła miłość, że ni o czem nigdy nie myśliła,
Tylko o tem, żeby z niem nadłużej mieszkała,
W czem się z czarnoksiężnikiem Atlantem zgadzała;
Który wolał, żeby beł beze czci u świata
I bez sławy żadnej żył jak najdłuższe lata,
Niżby z nawiętszą sławą za jego opieku430
Miał mu być ujęty rok jeden z jego wieku
44
I dlatego go posłał na wysep431 spokojny,