I weźmie go jej, jeśli temu nie zabieży,

A nie zabieży prędko. Ale ją cieszyła

I plastr, gdzie ją bolało, wiedma przyłożyła,

Obiecując z przysięgą, że od niej wybawi

Rugiera i że go jej za kilka dni stawi.

47

»Jeśli — prawi — przy sobie masz on pierścień dziwny,

»Który jest wszytkiem gusłom i czarom przeciwny,

»Nic nie wątpię, że gdzie go z sobą będę miała

»Tam, kędy twój Alcyna skarb opanowała,