I cicho się przybliża i do bramy jedzie,

Która do Logistylle prostą drogą wiedzie.

80

Z dobytą szablą na straż wpadł, niespodziewany,

Jednych pobił, a drugiem pozadawał rany;

I uprzątnąwszy ten wstręt, gdzie gościniec prosty

Prowadził w jego drogę, przejechał przez mosty,

I niż się dowiedziała wszytkiego Alcyna,

Daleko się oddalił — ale już godzina

Minęła: dalej powiem, jako onej chwile