Przykrą, pustą zarosłą i nieznaczną drogą,

Aż z niesłychanem trudem w dolinę przybywa,

Której odnoga wodą brzeg ślizki umywa;

Między morzem i górą pewną położona

Na południe, piaszczysta, bezludna, spalona.

20

O przyległy pagórek słońce uderzone

I zasię promieniami swemi odtrącone,

I powietrze i piasek suchy tak paliło,

Żeby się śkło z gorąca było roztopiło.