Żyzna, ale mieszkana od rzadkiego luda,

Który orka i morskie stada zepsowały,

Które tam Proteusa mścić się przychadzały.

52

Pisze pewny historyk stary, że przed laty

Trzymał ten kraj jeden król możny i bogaty,

Który miał jednę córkę cudownej gładkości

I tak pięknej urody i takiej wdzięczności,

Że kiedy się po słonem piasku przechodziła,

Proteusa w pośrzodku morza zapaliła.