Od nikogo mieć żadnej pomocy nie może.

64

Gdy ją tak rozbójnicy leżącą zastali,

Pierwej ją, niż się ze snu ocknęła, związali

I mnicha, choć się na nic nie zszedł, nie odeszli,

Ale go z nią pospołu do fusty473 zanieśli;

Potem żagle na maszty wysokie włożyli

I z drogą do Ebudy korzyścią przybyli,

Którą do mocnej wieże warownej schowali

I dnia, którego na nię los miał paść, czekali.