»Gdzieś, moja dziewko droga, bezemnie została?

»Tak młoda i tak gładka, gdzieś mi się podziała?

»Jako owca od trzody swojej odłączona

»I kiedy mroki padną, w lesie obłądzona,

»Ozywa się, tam i sam po lesie biegając,

»Na pasterza, aza ją usłyszy, czekając

»Tak długo, że głodny wilk na głos przydzie do niej,

»A ubogi z daleka pasterz płacze po niej.

77

»Gdzieś poszła? Gdzieś teraz jest? Czy miedzy dzikiemi