Grabia prosi, aby się z łodzią przybliżyła
I żeby go na drugą stronę wysadziła.
Ona na to: »Przewozić żadnego nie mogę,
»Coby jechać nie przysiągł zemną w jednę drogę
»I któryby się boju nie podjął jednego,
»Boju barzo słusznego i sprawiedliwego.
11
»Przeto jeśli odemnie chcesz być przewieziony
»I na drugiem być brzegu rzeki wysadzony,
»Obiecaj mi, że niż ten miesiąc, który idzie