»Ogniem rury, która proch i kule zamyka,
»Że ledwie prędzej lekarz, który wszytkę siłę
»Na prętkie cięcie sadzi, tnie chorego w żyłę;
»Czem żelazo z tak srogiem hukiem kulę ciska,
»Jako kiedy niebo grzmi, jako gdy się błyska,
»I niemniej, jako piorun, którędy przechodzi,
»Pali, psuje, gruchoce, rozrywa i szkodzi.
30
»Obu mi braciej zabił takiemi żelazy,
»Tą zdradą wojsko nasze poraził dwa razy: