Odkrył go i obrócił na nieprzyjaciele.

Puklerz Atlantów, dziwnej i cudownej mocy,

Uraził prześladowców Rugierowych oczy,

Że skoro nań wejźrzeli, zarazem olśnęli

I spadać w morze z galer na szyję poczęli.

51

Jeden, który na zamku Wysokiem pilnował

I tego dnia straż swoję zwykłą odprawował,

Skoro postrzegł armaty, w dzwon bije na wieży:

Lud się na dźwięk gromadzi i do portu bieży.