Widzi się aż do serca i swoje roboty

Wszytkie, i dobre i złe, i grzechy i cnoty,

Tak, że wiary nie dawa tem, co pochlebują,

I tem, co w niem przygany niesłuszne najdują,

I znając się samego, nikomu inszemu,

Ale wierzy, patrząc w nie, sam sobie samemu.

60

Ich jasność jest podobna słonecznej jasności,

Które koło siebie ma tak wiele światłości,

Że wszędzie i kiedy chce, Febie, na złość tobie