»A sroższą być nie mogła nad tę bez pochyby,

»Gdybym była pożarta od straszliwej ryby.

»Za to, żem śmierci uszła, trudnoć mam dziękować„

»Bo mię ta sama może w mej nędzy ratować.

»I jeśli ją za żywot od ciebie w odmianę

»Otrzymam, wiecznieć za to powinną zostanę«.

58

Potem mu z wielkiem płaczem wszytko powiadała,

Jako od męża swego zdradzona została,

Sama jedna na wyspie twardem snem zmorzona,