I z tej i z owej strony na się nacierali,
Gdzie były blachy spięte hartowanem nitem,
Szukając gwałtem drogi mieczom jadowitem.
Żadna para na świecie równiejsza nie była,
Coby się z sobą niemal we wszytkiem zgodziła;
Równego byli serca, siły i dzielności
Równej, bo żaden nie mógł być ranny z twardości.
48
Nie wiem, jeśli to wiecie, że beło stwardziało
Przez czary wszytko prawie Feratowe ciało,