Jutrzenką po powietrzu i rosą, zebraną
W złote łono, pokrapia pochylone czoła
Fiołkom i liliom i odżywia zioła,
Tak długo jej pilnując, że rosy trzęsącą,
W jeden dzień przez powietrze ułowił lecącą.
58
Tam, gdzie Nil wielki wpada do morskiego łona921,
Nieostrożna bogini była ułowiona;
Potem w dawnem Kanopie922 sieć przez wieków wiele
Długo w Anubiszowem923 wisiała kościele,