Panny i z pacholęty strojno ubranemi

W pół drogi je potkali z świecami lanemi934;

Za niemi szli ci, którzy konie od nich brali

I którzy je z ich świetnych zbrój porozbierali.

Tam naleźli gotową wieczerzą w ogrodzie,

Przy zdrojowej ciekącej, przeźroczystej wodzie.

77

Wtem przynieść drugi miąższy łańcuch rozkazali,

Którem Kaligoranta mocno przywiązali

U dębu, któregoby nie mógł ladajako