»Właśnie w ten czas, kiedy się świtać zaczynało,

»Kiedy jeszcze Norandyn król między owcami

»Odpoczywał w jaskiniej i między kozami.

64

»Ale skoro świat jasne słońce oświeciło,

»Dowiedział się król, że już Lucyny nie było.

»Wszytko mu powiedziała Cyklopowa żona,

»Jako się działo, jako była uniesiona.

»Król Bogu dzięki czyni i ręce podnosi

»Do nieba i pokornie i nabożnie prosi,