Obciążony od Boga kluczami złotemi,

Obudź sam włoską ziemię ani jej dopuszczaj

Spać tak długo, ale ją na te psy poduszczaj.

Ty masz łaskę, tyś pasterz, od Boga obrany,

I dla tegoś tak strasznem imieniem nadany,

Abyś ryczał, rozciągał ręce i ściśnionej

Trzody bronił od wilków, tobie powierzonej.

80

Ale z mowy do mowy, o jakom mojego

Zbyt daleko ustąpił gościńca1032 pierwszego!