Ani od towarzysza ani od żadnego,

I do wieczora niemal twardo spał samego.

115

Gdy się ocknął i postrzegł, że się dobrze było

Do późnego wieczora słońce nachyliło,

Poszedł tam, gdzie od niego, nim szedł spać, zmyślony

Szwagier beł z Orygillą chytrą zostawiony.

Skoro ich tam nie zastał i obaczył swoje

Szaty wzięte i nie mógł naleść zwykłej zbroje

I towarzyskie1054 tylko widział tam odzienie,