O Niezgodzie pierwej wam powiedzieć mi trzeba,

Której anioł rozkazał, wyprawiony z nieba,

Aby miedzy mężniejsze sarraceńskie pany

Nasiała zwad i wniosła swar niepojednany.

Wyszła jędza przeklęta onegoż wieczora,

Zasadziwszy swe miejsce kiem inszem z klasztora,

Zdradzie podniecać ogień zajęty zleciła

I poddymać go, ażby sama się wróciła.

27

Ale się jej zda, żeby więtszą siłę miała,