I surowemi fuki, to płaczem z prośbami.

»Jeśli się wam zasłużył kiedy z jakiej miary —

Tak do nich mówi — Almont, mój rodziciel stary,

»Dowiem się wnet, jeśli mnie, jego opuścicie

»Syna, jeśli mię w tak złem razie odbieżycie.

50

»Proszę przez mój młody wiek, w którem takie macie

»Nadzieje i po którem pociech swych czekacie:

»Stójcie! stójcie! nie chodźcie, prze Bóg! na miecz goły,

»Obróćcie śmiałe twarzy na nieprzyjacioły!