Jakiejby jej sposobem, lub tem lub owo tem,

Dostać mogła, nie miała czasu myślić o tem;

Przybliżyła się do niej i rękę ściągnęła

I bez względu żadnego przed królem ją wzięła

111

I stąd, że się kwapiła, kiedy zbroję brała,

Na ziemię zaś oręże insze pozmiatała.

Król Norandyn widząc się srodze obrażonem,

Pojźrzy na nię od gniewu okiem zapalonem;

Pospólstwo znieść nie mogąc onej jej śmiałości