Życząc, jak towarzysze, dobrze oną dobą

Sansonetowi danku1129 i sławy przed sobą.

133

Gdzie, skoro dziewięć albo dziesięć dni mieszkali

W krotofilach, w biesiadach, króla pożegnali,

Bo do Francyej serce barzo w nich tęskniło,

W której się jem tak długo nie być nie godziło.

Marfiza do Francyej kwapiła się srodze

I w towarzystwie z niemi chciała być w tej drodze,

Bo pragnęła niezmiernie porównać z sławnemi