Potem z swoich jam wyszli, co je odzierali,

Chłopi w nocy i wilcy, co je pożerali.

163

Nie zdało się do miasta wrócić cesarzowi;

Stawia obóz przeciwko nieprzyjacielowi

I ognie każe czynić gęste i wysokie

I trzyma w oblężeniu pogaństwo w okopie.

Sarraceni obrony różne wynajdują,

Ziemię kopią, sprzężone wozy zastawują,

Straży po wszytkich stronach nakoło trzymają