Leżą konie i ludzie, społem pomieszani,

I bogaci i chudzi, we krwi uwalani.

183

Mieszanina martwych ciał sroga i straszliwa

Łatwie to mogła sprawić, że ona życzliwa

Para przyjaciół darmo by była szukała,

Aniby beła swego pana w niej poznała;

Ale piękna Dyanna swój jasny róg z góry

Na prośbę Medorowę ukazała z chmury,

Który w niebo nabożnie obróciwszy oczy,