On tem czasem drugi bełt pchnie, aby jednego

Zabiwszy, podle niego obalił drugiego.

Ten drugi, kiedy tego i owego pytał,

Ktoby strzelił, i wołał i zębami zgrzytał,

Przyszła pierzchliwa strzała i w garle utknęła

I fuki mu surowe i mowę ucięła.

10

Zerbin królewic, który starszy beł nad niemi,

Nie mógł już więcej wytrwać i słowy groźnemi

Wołając, koniem przeciw Medorowi kmie: