Ażby u niej, czego chce sama, żądał drugi.

Tak zrzuciwszy wszytek wzgląd i wstyd Angelika,

Użyła śmiałych oczu, śmiałego języka

I prosiła, aby jej uleczył ból z raną,

Podomno niewiadomie od niego zadaną.

31

Powiedz mi, o Orlandzie grabio, powiedz i ty,

Zacny królu cyrkaski, królu znamienity!

Co wam sława, co wasze pomogły dzielności?

W jakiem są poważeniu wasze powolności?