Małżeństwo, które naprzód miłość skojarzyła,

A dziewosłębem żona pasterzowa była.

34

Zacne dość pod nizkiemi wesele dachami

Było, jako to mogło być między lasami;

I więcej, niżli miesiąc, potem tam mieszkali

I pociech swych i wczasów miłych zażywali.

Nie mogła prawie nigdy być bez młodzieńczyka

Ani się jem nasycić piękna Angelika,

I choć mu ustawicznie u szyje wisiała,