»Tak cicho ujachały, że w Krecie żadnego

»Nie było, coby postrzegł zjachania onego.

19

»Tak wziął wczesną godzinę Falant do tej sprawy

»I tak miał wiatr życzliwy, tak na się łaskawy,

»Że pod kilkanaście mil już beli ubiegli,

»Niżli Kreteńczykowie swej szkody postrzegli.

»Ten kraj je potem przyjął, który w one czasy

»Pusty beł i zarosły zbyt gęstemi lasy;

»Tu sobie po niewczasie morskiem wytychali