Dla którego w jaskiniej ustawnie wzdychała

Izabella, co o to barziej narzekała,

Że swojego miłego Zerbina straciła,

Niż o to, że u zbójców w poimaniu była.

137

Baba słuchając w on czas Zerbinowej mowy,

Kiedy ciężko narzekał żałosnemi słowy,

Widziała, że rozumiał, że jego zginęła

Izabella i w morzu pewnie utonęła;

I aby mu pociechy nie dać, choć wiedziała