Mniemając, że go zabił, litością zmiękczony,
Skoczył śpiesznie królewic z konia z lewej strony
I odkrył mu z szyszaka twarz bladą, skoczywszy.
Hermonides tak, jako ze snu ocuciwszy1291,
Długo w niem utopiony wzrok trzymał bez mowy;
Potem język rozwiązał i rzekł temi słowy:
»Nie żal mi, żem od ciebie w boju pokonany,
»Bo widzę, żeś jest rycerz jakiś zawołany.
12
»Tego dziwnie żałuję, iż za sprawą jednej