»Ale go boli koniec szpetny i sromotny.
»Czasu nie ma, aby się namyślił powolej,
»I tak musi pić gorzki kielich poniewolej;
»Na ostatek więcej mógł strach w myśli troskliwej,
»Niż gniew i upor na śmierć niewiasty złośliwej.
55
»Onej śmierci sromotnej tak w niem beł strach tęgi
»Że nie jednę i nie dwie i nie trzy przysięgi,
»Ale tysiąc uczynił być kwoli Gabrynie,
»Żeby zdrów mógł uść stamtąd w onejże godzinie.