»Niechaj to będzie hańba moja ostateczna,

»Którą mam mieć na świecie, o tarczy bezecna!«

To mówiąc, zsiadszy z konia, zrzucił ją z ramienia

I patrzał koło siebie dużego kamienia;

I nalazszy go, wziął go i z tarczą pospołu

Mocno związany wrzucił do wielkiego dołu

I rzekł: »Niechże tu z tobą, o tarczy zelżona,

»Wiecznie moja sromota będzie pogrzebiona!«

93

Studnia barzo głęboka i wód pełna była,