Orland widzi moc ludzi, którzy się skupili
I smętnego rycerza na śmierć prowadzili.
54
Miał z sobą Izabellę piękną w onem czesie,
Którą z trafunku nalazł niedawno na lesie,
Córkę króla Galega1366, od zbójców dostaną
I chwilę u nich w ciemnej jaskiniej chowaną
Potem, jako rozbity okręt zostawiła,
Kiedy go niepogoda morska utopiła,
Samę jednak Bóg dziwnie od śmierci uchował,