Stojąc od niego na trzy lub na cztery kroki,

Patrzy mu pilnie Orland na łęk i na boki;

U łęku nic nie wisi, buławy i toku

I koncerza nie widzi i miecza u boku.

Pyta, jeśli się trafi, kiedy z drzewem goni,

Że chybi, jakiej inszej zwykł używać broni.

Odpowie mu Mandrykard na ono pytanie:

»Siłam ich tak zwojował; nie twe to staranie.

78

»Uczyniłem przysięgę dawno Makonowi1377,