Stało się wszytko podług Zerbinowej woli,

Acz go rozwięzowali prawie poniewoli,

Żałując, że się na niem tak, jako myślili,

Onej tak wielkiej jego zdrady nie zemścili.

Tak jechał dalej stamtąd Odoryk żałosny

Z szpetną babą, mając żal na sercu nieznośny;

Co się jem potem stało, Turpin nie napisał,

Alem przecię o jednem historyku słyszał,

45

Którego nie mianuję, który dostatecznie