Pytał go, co to było. Zerbin, jako wiedział,

Wszytko Mandrykardowi szczerze wypowiedział.

Do sośniej1411 się król hardy bliżej przystępuje

I ostrą Duryndanę z gałęzi zdejmuje.

59

Zerbin woła: »Nie bierz jej! nie bierz, poganinie!

»Bo cię kłopot i wielkie nieszczęście nie minie;

»Jeśliś tak dostał sławnej Hektorowej zbroje,

»Żeś ją ukradł, takie jest rozumienie moje«.

Wtem się chyżo do siebie obadwa porwali