Mandrykarda, o szablę boju nie skończywszy.

72

Fiordyliza ujźrzawszy, że szabla grabina

Słabą miała obronę w on czas od Zerbina,

Gryzie się sama w sobie i srodze boleje

I płacze i od gniewu dobrze nie szaleje;

Radaby Brandymarta swego z sobą miała

I gdzieby go nalazła i sprawę mu dała

O tem wszytkiem, tak tuszy, że się on pokusi,

Że Tatarzyn niedługo tej szable zbyć musi.