»A bliźniętaśmy sobie. Nie dwaj, nie trzej byli,
»Nie pięć, nie sześć, którzy się w tem często mylili;
»Ale bracia i ociec, na ostatek matka
»Nie może nas rozeznać dobrze do ostatka.
»Prawda, że to czyniło tylko między nami
»Różnicę, że ja chodzę z długiemi włosami,
»Jako mężczyzny chodzą, a ona plecione
»Ma warkocze, około głowy obwinione.
24
»Ale kiedy jednego dnia beła raniona,