»I jakobym niewiasta beła, w czepek złoty,

»Zbiera mi włosy, w czepek swej własnej roboty.

»Ja też zmyślam i skąpo oczyma szafuję

»I żem dziewka, sposobem każdem ukazuję;

»Głos mię mógł tylko wydać, alem i ten zmyślił,

»Cienko mówiąc, a nikt się tego nie domyślił.

56

»Potem mię na przestroną salę prowadziła

»Kędy beła rycerzów i białych głów siła,

»Którzy się nam kłaniali zwyczajem dworowem